O blogu

Piszę o strachu, bo długo pozwalałam mu decydować za mnie.
O marzeniach, bo odkładanie ich na później potrafi być bardzo bolesne.
O działaniu, bo samo myślenie nie wystarcza, jeśli za nim nic nie idzie.

Północ to mój wewnętrzny kierunek. Taki, który zmusza do konfrontacji – z własnymi ograniczeniami, wymówkami, schematami. Chłodny, surowy, a jednak dający poczucie sensu. Dlatego od lat buduję swoje życie właśnie tutaj – w Norwegii, na północy.